Dziś porozmawiamy o wdzięczności…

Ostatnio przeczytałem w internecie ten oto tekst:

,,Znaczenie pozytywnego myślenia jest następujące:

Pozytywne myślenie to moje Twórcze myśli pochodzące ze świadomego umysłu. Siedzę tu i mam mnóstwo wspaniałych myśli, zamykam oczy i wizualizuję wszystkie wspaniałe rzeczy. Ale zaraz się zatrzymuję i wracam do ich mechanicznego charakteru.

Te myśli pochodzą z małego procesora, zwanego świadomym umysłem i rywalizują z programami w podświadomym umyśle. Jeśli myśle o byciu zdrowym lub o byciu w dobrym związku i te myśli są pozytywne, a w tym samym czasie mam nabyte wcześniej programy, na przykład ,,nie jesteś tak zdrowy, jak Ci się wydaje”, albo ,,nie jesteś wystarczająco dobry na takie związki”, zestawiam moje pozytywne myśli z moimi programami i są one przeciwstawne.

Jeden z tych procesów jest niewielki, a drugi jest milion razy silniejszy. Pytanie – kto wygra w tym pojedynku. Oczywiście, że umysł podświadomy. Ale tu pojawia się kolejna część – jak mogę próbować utrzymać pozytywne myśli, używając świadomego umysłu, jeżeli działa on przez przynajmniej 5% czasu w ciągu dnia?

Przez minimum 95% czasu funkcjonuje na podstawie innego systemu wierzeń.

Wystarczy policzyć. Jak silne są pozytywne myśli? Dopóki umysł podświadomy nie będzie mieć takich samych programów, jak umysł świadomy, siła pozytywnego myślenia nie zadziała. Nie zadziała, bo rywalizujesz z dużo silniejszym procesem. Na tym polega problem.”

Spróbujemy rozwiązać ten problem.

Czujesz się skazany na porażkę, ponieważ 3-4% do 12% umysłu w przypadku geniuszy, to umysł świadomy, a cała reszta 88% do 97% to umysł podświadomy, nieświadomy.

Twoja nieświadomość rządzi więc Twoją świadomością. Świadomie czegoś nie chcesz, ale nieświadomość sprawia, że znowu to robisz…

Tak działają nałogi, a pesymistyczne myślenie jest jednym z nich. Jak wyjść z tego nałogu? Jedną z najprostszych metod jest założenie zeszytu, w którym będziesz notować codziennie wieczorem to co spotkało Cię pozytywnego, wszystko to, za co jesteś wdzięczny.

Jest to narzędzie przechytrzenia olbrzyma jakim jest nieświadoma część Twego umysłu, jednocześnie wyjście z impasu negatywizmu, w sferę pozytywizmu.

Wdzięcznopis dostępny na www.glebokaswiadomosc.pl/sklep
Wdzięcznopis dostępny na www.glebokaswiadomosc.pl/sklep

Przypomniała mi się przypowieść biblijna o Dawidzie i Goliacie.

Chwila tworzy kontekst, a ten właśnie kontekst sugeruję następującą interpretacje:

Dawid jest w tym przypadku świadomym umysłem, Goliat to Twoja podświadomość: jest większy, ma większe możliwości.

Dawid to twoje świadome nastawienie, na przykład, powtarzasz sobie: ,,obfitość w postaci pieniędzy jest moim udziałem”. Zaś Goliat to podświadome nastawienia w postaci przekonań, które poprzez różne wydarzenia w przeszłości były Ci skrupulatnie wdrukowywane przez lata, na przykład przekonanie:

  • ,,pieniądze śmierdzą”
  • ,,nie zasługuję, nie jestem godzien takich pieniędzy”,
  • ,,najpierw muszę się jeszcze podszkolić, włożyć jeszcze więcej pracy”,
  • czy też ,,takie pieniądze są dla ludzi wyzbytych moralności, a ja taki nie jestem!

Specjalnie wymieniłem jedno pragnienie, a w opozycji do niego 4 negatywne przekonania, ponieważ należą do umysłu podświadomego, który jest kilkukrotnie silniejszy.

Przekonania są jak mur dzielący Cię od realizacji pragnień. Jak możesz skosztować przyjemności, kiedy dzieli Cię od niej mur? Jak pokonać coś co rosło przez lata, kumulowało się, a teraz wydaje się rządzić Twoim życiem?

Jak zabić olbrzyma?

Użyj sprytu, bądź przebiegły, weź do ręki procę i kamień, w tym przypadku będzie to Twój notes, wdzięcznopis. Pamiętaj o cechach charakterystycznych dla umysłu świadomego, a których brakuje umysłowi podświadomemu. Jest to chociażby Twoja inteligencja. Nie zgodzisz się ze mną? A czy uważasz, że osoby totalnie nieświadome są inteligentne? Goliat przecież był głupi!

Każdy odkryty skrawek umysłu w drodze samopoznania to kolejny punkt do własnej inteligencji. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość: w podświadomości zawarty jest intelekt, ale podświadomość nie jest w stanie go użyć tak jak Ty możesz to zrobić. I tu, to Ty masz przewagę.

Możesz to obejść i myślę, że to jest próba dla nas, tu na ziemi, w tych czasach, by to zrobić.

Zapytasz: ,,No dobrze, rozumiem, ale czy mam ignorować te negatywną część rzeczywistości i skupiać się na tej pozytywnej? Czy to aby nie zakrawa o bycie naiwnym optymistą? Czy poprzez negacje tej części życia, która – jak uważamy – nam nie sprzyja, jesteśmy w stanie się od niej uwolnić? Czy negacja to sposób? Ignorując mogę przecież nie zauważyć niebezpieczeństwa… Boje się, że utracę swą rozwagę.”

Nie jest celem porzucenie rozważności, rozważność przychodzi wraz z uważnością.

Im bardziej uważny jesteś tym bardziej jesteś kompletny, a rozważność jest częścią twej kompletności. Gdy pojawia się uważność, nie ma mowy o ignorancji, nie ma mowy o negacji.

O własną rozwagę nie musisz się bać, ani o nią starać, gdy jesteś uważny. Skup się na uważności, a rozwaga sama się pojawi. Rozważność to element uważności. Uważnie obserwuj, zauważaj wszystkie fakty, wszystkie sytuacje i zjawiska, wszystkie rzeczy.

Wiem, że nie jest to łatwe ot tak, z miejsca, porzucić dzielenie na ,,dobre i złe”. Wiem, że mamy wbudowany mechanizm dzielenia. Wiem, że posiadamy również mechanizm by skupiać się na tym ,,złym”, ponieważ w ten sposób wiemy co mamy poprawić, czego się pozbyć, czego unikać by przetrwać, nad czym pracować, a co usunąć z naszego życia.

Wydaje się to racjonalne i sensowne. I być może tak było, ale setki lat temu. Dziś nadszedł czas by porzucić ten przestarzały system. Zauważaj pozytywy i negatywy. Nie bądź ślepy tak samo na jedno, jak i na drugie. Zauważaj to co uważasz za złe jak i to co uważasz za dobre. Zauważaj, bądź uważny, ale nie ogniskuj tej uwagi na tym co uważasz za złe.

Zauważanie obu aspektów, i ogniskowanie uwagi na tym, który jest dla nas korzystny, to nie ignorancja, to nie negacja, to nie naiwny optymizm, a inwestycja. Energia podąża za uwagą, pamiętaj.

Tak więc dzielimy na pozytywne i negatywne, zaś energie inwestujemy w negatywne. Ja mówię: dziel, wporządku, ale inwestuj mądrze.

Nasuwa mi się tu staroindiańskie powiedzenie o dwóch wilkach, które za pewne znasz, ponieważ krąży po internecie od paru lat.

,,W każdym z nas walczą dwa wilki…

Jeden jest zły, to gniew, zazdrość, chciwość, pretensja, kłamstwo, pogarda i ego.

Drugi jest dobry, to radość, pokój, miłość, nadzieja, pokora, uprzejmość, empatia i prawda.

Który wilk wygra? Ten którego karmisz.’’

Spójrz na to w ten sposób. Inwestuj mądrze, dokarmiaj te część w sobie, te część świata, którą uważasz za dobrą, sprzyjającą i czekaj co się stanie…

Nauki wschodu mówią, że aby wkroczyć w transcendencję, wyjść ponad dualizm, najpierw należy wejść w pozytywność, w dobroć, najpierw należy wybierać dobro. Wejście w transcendencje prosto z negatywności nie jest możliwe, a nawet jeśli to byłoby niebezpieczne. Zauważanie dobra i zła, a następnie wybieranie dobra – to nazywam mądrością. Jeśli możesz się radować, wspierać i kochać, ale wybierzesz cierpienie, krzywdzenie i nienawiść, to będzie to najzwyczajniej głupotą.

Gdy się rodzisz jesteś wobec tego obojętny, następnie, mimo woli, z czasem, zwykle wchodzisz w negatywność, potem musisz nauczyć się mądrze zarządzać energią i wybierać pozytywność, kiedy to osiągniesz dopiero wówczas następuje transcendencja.

Kolejność jest więc taka:

  • Obojętność.
  • Negatywizm.
  • Pozytywizm.
  • Transcendencja.

Moje obserwacje podpowiadają mi, iż ludzkość w obecnym czasie powoli wkracza z negatywizmu w pozytywizm. Jest to sztuka której uczy między innymi wdzięcznopis.

Praktyka mistrzów: wdzięczność!

Podobno mistrzowie ćwiczą wytrzymałość swoich uczniów dając im różne absurdalne zadania i techniki do wykonania. Uczeń przychodzi i prosi mistrza:

,,Co mam jeszcze zrobić, aby osiągnąć radość? Co muszę jeszcze dokonać aby zmienić swoje życie na lepsze?”

Mistrz wie, że nie ma nic do zrobienia, wie, że uczeń jest jednym z miliardów szaleńców, jednym z tysięcy, którzy do niego przychodzą. Mistrz wie, że nie ma żadnej drogi do osiągnięcia radości, wie, że nie ma drogi do zmiany życia na lepsze, wie, że żadna droga nie istnieje. Ale wymyśla kolejne zadania, kolejne techniki, i czeka, aż uczeń się zmęczy. A kiedy już się zmęczy i odpuści…

Podobno mistrz na pytanie zmęczonego ucznia odpowiedział:

,,Próbowałeś już wszystkiego, a każde Twoje pragnienie wynikało z poczucia braku, co sprowadzało na Ciebie jeszcze więcej braku. Jak coś, co u źródła jest negatywne, puste, może stworzyć obfitość? Jak z ziarna smutku, niedoli, niezgody mogą wyrosnąć kwiaty radości, powodzenia, akceptacji? Bądź odpowiedzialny za własne owoce. Musisz zasiać inne ziarno, tym ziarnem niech będzie wdzięczność. To najlepsza możliwość, nie ma lepszej. Kiedy już rozumiesz, że nic Ci nie pomoże, pozostaje Ci wdzięczność.”

Wdzięczny chcesz być dopiero kiedy coś zostanie osiągnięte, uważasz, że to nagroda za Twoje wysiłki. Twoja logika przecież mówi: ,,Wydarzenia, które sprawiają mi radość – to ich skutkiem ma być wdzięczność, ale tych wydarzeń nie ma!”

Jednak jest totalnie odwrotnie – wdzięczność nie jest skutkiem chwil radości, to chwile radości są skutkiem bycia wdzięcznym. W takim wypadku, z Twoją logiką, będziesz chciał chwil radości teraz, a wdzięczności będziesz oczekiwać w przyszłości – w ten sposób przegapiając szansę jaką daje chwila obecna.

To pomyłka, ponieważ wdzięczny możesz być tylko w chwili obecnej, nie w przyszłości. Bądź więc! Rezultatem wdzięczności są piękne chwile, a nie odwrotnie – niech taka będzie póki co Twoja postawa. Dlaczego mistrz mówi, że wdzięczność jest najlepszą możliwością?

Ponieważ każdy oświecony mistrz zen, tao, wie, że wdzięczny możesz być tylko tu i teraz, kiedy już zrezygnujesz z innych wysiłków. Wie, że wdzięczność to sposób na zakorzenienie się w chwili obecnej.

,,Ale ja wiem, że myślisz, iż szczęście może Ci dać tylko to czego nie masz. Prawda jest jednak taka, że szczęście może Ci dać tylko to co już masz.” – powiedział Mistrz.

Kiedy jesteś wdzięczny, stworzysz jeszcze więcej wdzięczności, a konkretnie powodów do niej – tak to działa.

Jeśli jesteś wdzięczny za pewną sytuację, to życie sprawi, że będziesz wdzięczny znowuż, za kolejną, podobną sytuacje. Wdzięczność to najlepsza inwestycja i zawsze się zwraca. Lecz nie myśl o korzyściach, nie myśl o tym co możesz mieć, pomyśl o tym, co już masz. Im więcej będziesz myśleć o skutku swojej wdzięczności, o tym co wydarzy się w przyszłości, tym na mniej sobie zasłużysz, tym bardziej skutki będą nikłe, ponieważ przegapisz teraźniejszość, a to właśnie w teraźniejszości zasiewasz ziarno. Nie możesz zerwać i zjeść jabłka, a potem zasadzić drzewa. Pamiętaj.