Wewnętrzne przebudzenie nie jest przyjemne – to bolesny (dla ego) i wstrząsający proces

admin

Wewnętrzne przebudzenie wcale nie jest piękne, jest brudne i często wstrząsające

Przebudzenie wewnętrzne to piękna idea, to coś, co jest możliwe dla każdego. Jednak nie zawsze jest to łatwe, nie dzieje się z dnia na dzień, lecz wymaga czasu, wysiłku, dyscypliny, jak również jest powodem trudnych chwil. Wbrew temu, co próbują przekazać filmy, przemiana bywa brzydka i frustrująca.

Oczywiście można dostrzec w tym ogrom piękna. Larwa przeobraża się w motyla. Zrzuca swoje powłoki, by stać się nową istotą. Odpadają z nas warstwy, często nagle i brutalnie. Stykamy się z prawdą na własny temat. Często niewygodną.

Czy warto…? TAK!

W zasadzie przebudzenie duchowe przypomina remont. Dostajesz w prezencie od Życia mentalne mieszkanie z rynku wtórnego. Mieszkasz w nim, aż zaczyna Ci przeszkadzać, że kolor ścian nie taki, podłoga też Ci się nie podoba, a układ pomieszczeń jest niefunkcjonalny.

Potem zdajesz sobie sprawę z tego, że już jesteś dorosły i masz w sobie zasoby na GRUNTOWNĄ PRZEBUDOWĘ. Wyburzasz wszystko i zaczynasz układać po swojemu. Jest pełno kurzu, jest brzydko i wyczerpująco. Czasem brakuje Ci środków na dalsze prace, albo padasz zmęczony i zrezygnowany pod koniec dnia widząc ile pracy jeszcze Cię czeka.

Czujesz jednak satysfakcję, bo KREUJESZ. W końcu to Ty decydujesz jak ma wyglądać Twoje wymarzone wnętrze.

I pewnego dnia stajesz u progu swych drzwi i widzisz swoje wymarzone mieszkanie. Jest dokładnie tak, jak zawsze chciałeś, aby było! Brawo!

Wkraczanie na drogę przemiany

Istnieje wiele przyczyn wstąpienia na drogę przemiany oraz przebudzenia, tak samo wiele jest sposobów na przebudzenie doświadczane z dnia na dzień. Jest to bardzo indywidualne.

Sama droga i zmiany w życiu bywają bardzo trudne, często powodują chwile zwątpienia, chęć zatrzymania się albo całkowitego odwrotu.

Warto wówczas pamiętać słowa Waylona Lewisa:

„Zmierz się z tym, zamiast robić uniki. Odwaga jest niezbędna. Weź głęboki oddech i nie roztrząsaj niczego w głowie. Jak powiedział pewien mędrzec: jedyna droga do wyjścia z czegoś to wejść w to i przejść. Dasz radę. Nie jesteś sam. Poproś o radę. Obserwuj horyzont, jednocześnie jednak skup się nad schodami przed tobą.”

Wybrana droga może być przerażająca, ponieważ przebudzenie zawsze dotyczy całego życia, nawet jeśli zaczyna się od jednego jego aspektu.

Warto zdawać sobie z tego sprawę, bowiem kinematografia często pokazuje fałszywy obraz wewnętrznych przemian. Pięknych i dziejących się z dnia na dzień.

Pamiętaj jednak:

,,Kiedy jesteście z dala od duchowych przyjaciół i czujecie się samotni na ścieżce, brakuje Wam zachęty do kontynuowania, pamiętajcie tylko, że wszystkie oświecone istoty są zawsze z Wami. Nigdy nie jesteście sami.” – Chamtrul Rinpocze



Filmowa wewnętrzna przemiana vs realia 

Wiele osób rozpoczynających swoją wędrówkę marzy o wewnętrznym przebudzeniu rodem z licznych filmów. Wręcz czeka na nią, na dzień, kiedy wszystko zmieni się i będzie pięknie, podczas gdy ona nie nadchodzi. Nie w takiej formie.

Filmowe przebudzenia bohaterów są bardzo proste. Postępują z dnia na dzień, maksymalne z tygodnia na tydzień, poprzedzone kilkoma dniami smutku i zadumy.

Potem nagle wszystko zmienia się całkowicie. Wystarczy jedno lub kilka wysłanych CV i pojawia się cudowna, dobrze płatna praca, wystarczy wyjście do kawiarni, a spotyka się miłość swojego życia, wystarczy zrobić porządek w szafie, a nagle wygląda się niczym modelka lub model z tygodnia mody.

To może Cię zainteresować:  Kodeks etyczny Indian - 20 zasad dobrego życia

Wszystko to oczywiście przy dźwiękach idealnej ścieżki dźwiękowej, która ma podkreślić zmiany w każdym aspekcie życia.

Dodatkowo filmy podają wszystkie zmiany w skondensowanej formie, w zaledwie dwie godziny dzieje się u bohaterów to, co w życiu trwa kilka miesięcy albo i dłużej.

Po dostaniu idealnej pracy i znalezieniu miłości film kończy się pokazaniem szczęścia bohatera, na tarasie własnego domu, z ukochaną osobą u boku, popijającego szampana. Wizja idealna, ale film niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

Zderzenie z rzeczywistością

Nie należy brać sobie do serca filmowej wizji wewnętrznego przebudzenia. Prawdziwe, życiowe zmiany nie dzieją się w taki sposób ani tak nie wyglądają.

Nikt nie montuje kawałków życia, aby wyglądały zachwycająco, nie dodaje podkładu muzycznego, a przede wszystkim w prawdziwym przebudzeniu nie ma drogi na skróty.

Nie od razu będziemy potrafili być obserwatorami, akceptować wszystkiego i kochać bezwarunkowo.

Często do jednego i drugiego wiedzie wyboisty szlak, zmiany pojawiają się stopniowo, nowe osiągnięcia pojawiają się stopniowo i to nie, wtedy kiedy chcemy, ale gdy jest na to pora.

Prawdziwe wewnętrzne przebudzenie to bardzo dużo frustracji, lęku, wylanych łez. To mnóstwo wątpliwości i chęci zrezygnowania w połowie drogi oraz dużo pytań: czy to potrzebne, konieczne czy naprawdę tego chcę, niedowierzania, jak wygląda droga.

Dotychczasowa pewność zostaje zachwiana, pojawia się niepewność. Pragnienia, czucie, wiara, które posiadało się do tej pory zaczynają tracić na znaczeniu, stają się odległe powodując nagłe poczucie pustki oraz zachwianie bezpieczeństwa.

Pojawia się chaos w dotąd uporządkowanym życiu, a to budzi przerażenie. Problemy, które wydawały się już przepracowane wracają i pojawia się pytanie czy to z nami jest coś nie tak, a jeśli wszyscy się tak czują, to czemu o tym nie mówią?

[Odpowiadam: tak, wszystkim jest ciężko – wewnętrzne tsunami bywają gwałtowne i niepokojące, a przebudzenie często bywa samotną wędrówką]

Objawy wewnętrznego przebudzenia

Niestety przebudzenie wewnętrzne to nie radość przy dźwiękach muzyki. Przypomina raczej złamane serce i towarzyszący mu ból, przynajmniej na początku.

Wewnątrz toczona jest intensywna walka między dawnym sobą, obecnym a tym, których chce się być. Na przemian czujesz się jak wielki przegrany, to znów w pełni szczęścia. Każdy etap przebudzenia rozrywa dusze człowieka na części, aby mogła scalić się od nowa.

To oznacza, że na jaw wychodzą rzeczy dotąd skrywane, które w końcu trzeba rozwiązać i poradzić sobie z nimi, przyznać się do tego co bolesne, przyjąć prawdę.

Niejedna osoba może złamać się pod naporem tak skomplikowanych uczuć, dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość, odwagę, dać sobie czas i zrozumieć, że przemaga trwa. Przemiana wymaga czasu, dłuższego niż filmowy.

Gdy przemiana zakończy się następuje zrozumienie dla wszystkich trudnych chwil, akceptacja i przekonanie, że były potrzebne.

To właśnie trudności działają oczyszczająco, ułatwiają poznanie prawdy o sobie, pozwalają na rozpoczęcie życia w zgodzie ze sobą i nowy początek.

Powodzenia! Nic nie trwa wiecznie, bóle porodowe także – naradzamy się na nowo, w zgodnej z naszą wizją o sobie rzeczywistości – jesteś Stwórcą, Kreatorem i przechodzisz transformację na drodze do Twojej Boskości! 

Next Post

Afirmacja odpuszczenia - uwolnij to co już Ci nie służy TERAZ

Uwolnienie emocji z jednoczesnym odpuszczeniem jest jak nagłe pozbycie się wewnętrznego napięcia albo jak zrzucenie ciężaru. Towarzyszy mu natychmiastowa ulga i lekkość oraz poczucie wolności i szczęścia. Uwolnienie jest rzeczywistym mechanizmem umysłu – każdemu zdarzyło się tego doświadczyć. Dobrze zobrazuje to następujący przykład: Jesteś w trakcie poważnej kłótni – zdenerwowany, […]
jak uwolnic emocje

Zapisz się do newslettera!