Słowianki! Czas założyć spódnice! Czyli o kobiecości w kulturze słowiańskiej.

Nie od dziś wiadomo, że wszystko wokół nas jest energią i nią emanuje, nawet (a może szczególnie) my sami. Często mówi się też o energii męskiej i żeńskiej, z której składa się  każda osoba, w różnym stopniu. W tym artykule przyjrzymy się kobiecej energii i jej znaczeniu w kulturze słowiańskiej. 

Podział ról w społeczeństwie

Spoglądając w naszą historię zauważymy, że kiedyś wszystko było jasne. Mężczyźni zdobywali pożywienie, uprawiali ziemię, dbali o dobrobyt rodziny. Mieli jasno wyznaczone zadanie – zaopiekować się najbliższymi. Kobiety natomiast troszczyły się o dom, dzieci, tworzyły piękne tkaniny, ozdoby, dekoracje. Nie zaprzątały sobie głowy jak będzie wyglądało polowanie, czy tegoroczne zbiory. Zastanawiały się jaki zdrowy i pyszny posiłek ugotować dla swojej rodziny. Całkowicie ufały swojemu mężczyźnie, że zapewni jej i ich potomstwu dobrobyt. Dzięki temu mogły w spokoju roztaczać wokół siebie energię harmonii, miłości i szczęścia. 

Czas kiedy role się odwróciły

Jeśli się zastanowimy, kiedy ten model zaczął się zmieniać, zauważymy że nastąpiło to w pierwszej połowie XX wieku. Po dwóch wojnach światowych, podczas gdy świat zaczął się powoli odradzać okazało się, że ogromna część mężczyzn poległa w walkach i cały obowiązek utrzymania i przetrwania rodziny spadł na kobiety.


To właśnie nasze matki, babki i prababki były pierwszymi, które założyły spodnie i wzięły sprawy w swoje ręce.


Wymagało to od nich ogromnej siły, poświęceń i powinnyśmy zawsze o tym pamiętać i być im za to wdzięczne. Dzięki ich wytrwałości jesteśmy teraz na świecie. 

Jednak teraz czasy się zmieniły i na świecie mamy z powrotem wystarczającą ilość mężczyzn.

Dlaczego kobiety nadal noszą spodnie?

Bo tak zostałyśmy wychowane.

Od dziecka powtarza się dziewczynkom, że musimy być silne i niezależne, że możemy polegać tylko na sobie, że mężczyznom nie można ufać. Za to synów się wychwala, podziwia i wyręcza w podstawowych czynnościach.

Nasi słowiańscy przodkowie wiedzieli jednak, że podstawą w wychowaniu dziewczynki jest wychwalanie jej za to jaka jest, za to że jest.

Natomiast chłopców wychwalano za ich czyny, za osiągniecia, za to co zrobili. Tworzyło to jasny przekaz, który mówił, że mężczyźni powinni być nastawieni na działanie, a kobiety na bycie.

Dlatego w rodzinach panowała harmonia. Nie było konkurencji między kobietą, a mężczyzną. Kobiety nie miały potrzeby przejmowania ich zadań, bo one przecież zrobią to lepiej. Siła kobiety tkwiła w energii jaką wokół siebie roztaczały. Jej największym zadaniem było tworzenie przestrzeni piękna i miłości. W towarzystwie takiej kobiety najbliżsi odpoczywali, ładowali baterię, mieli siłę i motywację do dalszego działania.

Jesteśmy już którymś pokoleniem z rzędu, które żyje w błędnym przekonaniu, że wszystko musi być na naszej głowie, ale to nie znaczy, że musimy to kontynuować. 

Wystarczy spojrzeć na współczesny świat ludzi „sukcesu”, który w głębi serca są nieszczęśliwi i samotni. Nauczeni, że można polegać tylko na sobie. Mężczyźni są zagubieni i obdzierani ze swojej męskości. Odbiera im się odpowiedzialność za podejmowane decyzje i możliwość zaopiekowania się drugą osobą.

Kobiety są przepracowane i znerwicowane. Pozbawione swojej wewnętrznej kobiecej mocy i delikatności.

Wszechświat uwielbia równowagę

Tak naprawdę świat został stworzony w prosty sposób.

Mężczyźni to energia działania, pomnażania, utrzymania, logiki.

Kobiety – opieki, kreacji, dawania życia, wprowadzania ładu, troski, intuicji.

Mężczyźni są szczęśliwi jeśli mają w życiu cel, zadanie do wykonania, bez względu na to jak trudne by się wydawało. Kobiety natomiast tworzą piękny świat wokół siebie. Wystarczy że podzielą się swoją wizją z ukochanym mężczyzną, a on ten świat im stworzy. Mężczyzna zawsze podąża tam, gdzie z fascynacją patrzy jego kobieta. Zrobi to naturalnie, z zadowoleniem, nie potrzebne narzekanie, proszenie, upominanie się. Czyż to nie piękna wizja?

Jednak jak ją zrealizować, skoro kobiety postanowiły przejąć zadania mężczyzn, zapominając o mocy jaka w nich drzemie. Ciężko jest im zaufać i oddać kontrolę mężczyźnie, nie sprawdzając na każdym kroku czy dobrze wykonuje swoje zadanie. Wymaga to samoświadomości, kontroli i zdania sobie sprawy z lekcji jakie zostały nam wpojone, ale najważniejsze wymaga to od kobiet odpuszczenia. Zwolnienia. Tylko jak zwolnić w świecie, który nieustannie pędzi do przodu? To proste!

ZAŁÓŻ SPÓDNICĘ!

Najlepiej długą! Im dłuższa tym lepsza!


Ale jak to, przecież w takiej spódnicy nic nie zrobię? (już słyszę głosy sprzeciwu.)


Teraz zastanów się, czego tak naprawdę nie zrobisz? Nie wejdziesz na drabinę i nie przykręcisz żarówki? Nie zabierzesz wszystkich zakupów z samochodu? Nie będziesz mogła nosić ciężarów lub poruszać się szybko i chaotycznie?

A teraz pomyśl czy to są zadania które powinnaś wykonywać?

Wystarczy popatrzeć na sytuacje codzienne, a dostrzeżesz, że mężczyźni są bardziej skłonni przytrzymać drzwi, czy ponieść ciężar kobiecie ubranej w sukienkę, niż w dżinsach. Już samo założenie spódnicy, czy sukienki sprawia, że stajemy się bardziej kobiece, zaczynamy emanować kobiecą energią i w mężczyznach w naszym otoczeniu budzi się bohater, obrońca, który bierze sprawy w swoje ręce. Mężczyźni uwielbiają kobiety przy których czują się potrzebni.

źródło: https://kommaar.tumblr.com/post/40031639541/folkthings-slavic-women

Niemożliwe, żeby to było takie proste? Oczywiście że nie, ale to już pierwszy krok. Zacznij nosić spódnicę jak najczęściej, nawet codziennie i zobacz jak świat wokół ciebie się zmienia. Jak ty się zmieniasz. Jesteś zmuszona zwolnić, nie biegać z wywieszonym językiem załatwiając sprawy za wszystkich. Łatwiej przyjdzie Ci delegowanie zadań, poczujesz w sobie wewnętrzną boginię, może nawet zaczniesz ją pielęgnować. Pozwól sobie zwolnić i zauważ, że świat wcale się nie rozpadł bez twojego aktywnego udziału, wręcz przeciwnie funkcjonuje dalej, a ty jesteś przy tym wypoczęta i zrelaksowana. 

Oczywiście, że noszenie spodni jest wygodne i się do tego przyzwyczaiłyśmy, ale gubimy wtedy naszą kobiecość. Naszą żeńską energię wzmacnia spokój i wewnętrzna harmonia.

Jesteś zmęczona? Usiądź, zatrzymaj się, powiedz że potrzebujesz przerwy

Nie użalaj się, nie narzekaj, po prostu zatrzymaj się. Są duże szanse, że twoi bliscy zajmą się posprzątaniem kuchni, czy inną pracą domową, którą wykonywałabyś z żalem, wyżywając się na wszystkich wokół. Daj im po prostu szansę się wykazać.

Jest takie powiedzenie, że szczęśliwa kobieta to szczęśliwy dom. I taka jest prawda. Żeńskim przeznaczeniem jest pobieranie energii miłości i spokoju z Ziemi i przekazywanie jej dalej, wszystkiemu z czym mamy kontakt.

Wszyscy uwielbiają przebywać w towarzystwie szczęśliwej i spełnionej kobiety. Jest ona inspirująca i piękna. Motywuje, zachęca do działania, zbliża do energii natury.

Wpływa na otaczający ją świat samą swoją osobą i obecnością. Mężczyźni nie mają takiego (tak silnego) połączenia z naturą, dlatego właśnie podświadomie wszystkie ich działania prowadzą do tego, aby zdobyć kobietę, która połączy ich z siłą natury. 

Pamiętaj cokolwiek robisz, rób to świadomie, wkładaj w to energię piękna i miłości, bez pośpiechu, z radością, a otaczający świat cię za to wynagrodzi. Jak zwolnisz tempo życia, zwolnią też procesy biologiczne zachodzące w ciele. Wymłodniejesz w oczach. Jeśli zadbasz o siebie, będziesz potrafiła zatroszczyć się o najbliższych. Pamiętaj, że ludzie traktują cię tak, jak sama siebie traktujesz. Zobacz w sobie boginię, a inni właśnie tak zaczną cię traktować. 

Energetyczne znaczenie spódnicy według Słowian

Jeżeli bliska jest ci tematyka energii i jej przepływu w naszym życiu, to mam dla ciebie kolejny argument przemawiający za noszeniem spódnicy. 

Kobieta jest boską istotą. To w niej tworzy się życie. To ona potrafi stworzyć z budynku – dom, z produktów – pyszny posiłek.

Nie bez powodu we wszystkich kulturach nasza planeta nazywana jest MATKĄ Ziemią.

Bo to właśnie kobieta jest silnie związana z ziemią, cyklicznością. Jest ona odbiornikiem ziemskiej energii, którą później może przekazywać mężczyźnie.

A jak pobieramy taką energię? Z dołu, wnika ona w nas przez nasze łona. Jednak kiedy zakładamy spodnie to blokujemy ten dopływ. Siła Matki Ziemi nie ma możliwości w nas wniknąć. Czujemy się zmęczone, wypompowane, wiecznie rozdrażnione. Nawet spacer w parku nam nie pomaga na dłuższą metę. A to dlatego, że najczęściej spacerujemy w spodniach, odcinając sobie dostęp do nieskończonej siły życiowej. 

Długa spódnica tworzy wokół naszego ciała kanał przez który zbierana jest energia, która może swobodnie w nas wnikać. Dzięki temu czujemy się spokojniejsze, mamy większe zaufanie do świata i możemy ten spokój przekazać dalej. Mężczyźni nie mają takiej możliwości. Nie potrafią czerpać energii z ziemi, dlatego właśnie czerpią ja od nas. To my się nią dzielimy. A jak mamy się dzielić czymś, czego same nie mamy? Stąd właśnie biorą się konflikty i nieporozumienia. 

Znaczenie ubioru u Słowian

Słowianie nie mieli silnego rozróżnienia na życie duchowe i świeckie. Oba te światy przenikały się i tworzyły spójną całość. W każdy aspekt życia codziennego wplatano elementy mające chronić przed złem, czy przynosić powodzenie. A jaki element codzienności jest najsilniej z nami związany? Odzież którą nosimy na sobie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Skóra to największy organ w naszym ciele i to co nosimy ma ogromy wpływ na nasze życie. Nasi przodkowie zdawali sobie z tego sprawę. Odzież pełniła funkcje nie tylko ochrony przez światem zewnętrznym, zapewnienie ciepła i wygody, ale miała też dodawać nam pozytywnej energii.

Dlatego tkano i szyto ubrania w atmosferze radości, bliskości. Przywiązywano uwagę do symboliki haftów i zdobień. Zaszywano ochronne amulety. 

Teraz nie mamy już takiej możliwości, ani umiejętności aby w wesołej atmosferze szyć sobie ubrania. Watro jednak zwrócić uwagę jakimi materiałami otulamy nasze cenne ciała.

Czy są one naturalne, pochodzące z natury, zbliżające nas do przyrody, czy plastiki nie pozwalające naszej skórze oddychać, wywołujące choroby z których nawet nie zdajemy sobie sprawy.


Len, konopie, bawełna, wełna to są materiały godne naszego ciała.


Takie ubrania posłużą nam latami, zapewnią cyrkulację powietrza. Każdy z nich ma dodatkowe właściwości regulujące temperaturę, odprowadzające wodę, antybakteryjne czy antygrzybiczne. Chyba warto poświęcić trochę uwagi i zamiast ślepo pędzić za modą i nadmiernym konsumpcjonizmem wyszukać ubrania, które pozytywnie wpłyną nie tylko na nasze ciała, ale też na całe życie. 

Natura lubi równowagę, dlaczegożby nie naprawić tego świata ubierając się tak, aby wzmacniać naszą wewnętrzną moc. Pozwolić naszym pierwotnym energiom płynąć zgodnie z ich przeznaczeniem. 

Źródła:

Artykuły i wykłady: Rusłana Naruszewicza, Ariny Nikitinoj, Anny Wrzesińskiej, Olega Godeckiego, Mariny Targakowej, Marii Malewy

www.slowianska.pl

https://www.youtube.com/watch?v=2_fM1pWc1gI

https://www.youtube.com/watch?v=oQqVoFYlWYY

https://www.youtube.com/watch?v=Hi7szbc2Av4