Koronawirus, teorie ,,spiskowe” i świadoma nieświadomość – ofiara zawsze szuka kata!

Izabela Kaczmarska

Tekst dzięki uprzejmości Bartka Indygo z Universe of Light.

ŚWIADOMA NIEŚWIADOMOŚĆ

Chociaż w ostatnich dniach zarówno wykres rezonansu Schumanna jak też wykresy aktywności solarnej i jej wpływu na magnetosferę Ziemi nie pokazują nic szczególnego, to w polu aż wrze i nie mówię tu tylko o koronawirusie, który poza byciem egzotyczną dla ludzkości odmianą zapalenia płuc stał się swojego rodzaju katalizatorem…

Jeśli widziałeś mój ostatni film na YT to pewnie wiesz o co chodzi – jeśli nie, już tłumaczę. Pojawienie się wirusa oraz sposób w jaki sytuacja na świecie jest przedstawiana przez media wywołało nie lada wstrząs który doprowadził do tego, że z ludzi zaczęło wylewać się to, co do tej pory było zakopane gdzieś w środku.

Każdy człowiek wychodząc z aktualnego dla siebie poziomu świadomości (pamiętaj – chociaż poziomy świadomości są przedstawiane na swojego rodzaju skali to ta skala nie działa w linearny sposób, że im wyżej, tym lepiej – jest ona jedynie narzędziem które ma pomóc Ci zrozumieć Twoje aktualne umiejscowienie – coś jak mapa na której dzieci w szkole umieszczają np. słonia w Afryce tak, by w bardziej przystępny sposób móc ogarnąć ten świat) reaguje na rzeczywistość w sposób spójny dla swojej aktualnej wibracji.

Postrzeganie obecnej sytuacji zależy od wewnętrznego stanu jednostki

I tak jednych całkowicie paraliżuje strach, innych cała sytuacja popycha do działania, jeszcze inni starają się w tym dostrzec lekcję dla ludzkości, a jeszcze inni pozostają po prostu w wewnętrznym spokoju i zaufaniu.

przyczyny chorob szamanizm

Z moich subiektywnych obserwacji wynika jednak, że zdecydowanie największa jest grupa osób, w których cała sytuacja wywołuje chęć walki.

Jako, że z samym wirusem przeciętny człowiek jako takiego pojedynku stoczyć nie może, to prawdopodobnie z poziomu całkowitej nieŚwiadomości zaczyna szukać winnych z którymi można by walczyć, lub chociaż obarczyć ich za to winą.

I tutaj mamy do dyspozycji cały wachlarz możliwości w postaci wszelkiej maści teorii spiskowych których autorzy, tak bardzo lubujący się w używaniu słowa ŚWIADOMOŚĆ, zaczynają tworzyć coraz to bardziej barwne mikstury złożone z nawet kilku teorii tak, by pokazać światu, że są jacyś ‘źli’, że ktoś chce ich oszukać, że dybie na ich życie i zdrowie.

Chodzi mi tu przede wszystkim o teorie związane z NWO, 5G, Illuminati, i tak można by wymieniać bez końca…

Poziom świadomości ma jednak to do siebie, że bardzo łatwo jest go przynajmniej mniej więcej na mapie poziomów świadomości umiejscowić (tak jak np. kangura umiejscowimy w Australii).

I nie ważne na jaki poziom abstrakcji, absurdyzmu, czy czasami wręcz całkowitej głupoty i przejawu braku wykorzystywania swojego mózgu człowiek wejdzie, to ma to cały czas związek z jego poziomem świadomości.

Można więc walczyć ze złymi politykami, światowymi rządami, spiskami iluminatów, jaszczurkami z niewiadomokąd, bombami toplet czy innymi iluzjami. Nieważne. To cały czas walka z czymś, lub też przeciwko czemuś.

I tu zaczyna się najlepsze. Większość ludzi mówiących o walce deklaruje się jako miłość/czysta świadomość/boskość/etc.

Walka z niewidzialnym wrogiem

Wiadomo z historii, że najłatwiej jest manipulować tłumem kierując jego energię w stronę wroga (nie ważne jak bardzo wyimaginowany on będzie).

Tym łatwiej jest manipulować, gdy na sztandarze niesiemy górnolotne hasła które gdy przyjrzeć im się bliżej, nie mają nic wspólnego ze zdroworozsądkowym rozumieniem tego czym jest świadomość.

Nie piszę tego tekstu by kogokolwiek oceniać lub krytykować – każdy ma swoją własną drogę do przejścia a z autopsji wiem, że droga potrafi być niezwykle kręta… Piszę go by skłonić Cię do aktywnego korzystania z Twoich szarych komórek które na starcie dostajesz pojawiając się na tej planszy.

To może Cię zainteresować:  Co się dzieje w energiach? - wpływ rezonansu Schumanna i zaćmień w grudniu i styczniu

Zrozum to, że skalowanie mikro-makro (lub jeśli wolisz ‘jak na górze tak na dole’ i na odwrót) działa nie tylko na pięknych zestawieniach zdjęć kosmosu i organizmu człowieka, ale także, a może nawet przede wszystkim, w sposobie w jakim dana jednostka operuje w tej rzeczywistości.

I tak jeśli w kimś trwa wewnętrzny konflikt taki osobnik będzie dostrzegał konflikt na zewnątrz, jeśli ktoś walczy z jakąś częścią siebie która najpewniej wypiera będzie tą walkę projektował na zewnątrz, jeśli ktoś ocenia, sam najczęściej żyje w głębokim lęku przed byciem ocenionym przez innych…

Ego bardzo lubi sensacje

Ego bardzo lubi sensacje, lubuje się wręcz w doniesieniach o siłach światła walczących z siłami ciemności (ach jak to pięknie brzmi ubrane w fatałaszki Federacji Światła, jednak w najbardziej rozpowszechnionej lokalnie formie walki pomiędzy Bogiem i Diabłem już często kłuje w oczy…) i odnoszących kolejne zwycięstwa.

Być może takie teksty są pisane dla podniesienia morale zaślepionych rzesz niespełnionych wojowników, którzy prawdopodobnie obawiając się spojrzenia głębiej w swój cień za wszelką cenę chcą mieć z czym walczyć na zewnątrz.

Pamiętaj – świadomość operująca przynajmniej z poziomu miłości nie walczy, nie wygrywa, nie pokonuje żadnych przeciwników. Miłość otula delikatnie kojąc swoim przenikającym ciepłem, akceptacją, zrozumieniem. Miłość to zrozumienie, że życie nie jest walką, że pobyt na Ziemi nie jest zawodami w których ścierają się dwa fronty.

Miłość to wyjście ponad abstrakcyjne koncepty umysłu, to jedność, a nie podziały i segregacje (my jesteśmy Ci dobzi, bo wrzucamy obrazki ze świętą geometrią, a oni to Ci źli, bo ….. myślą inaczej niż my?!)

Jeszcze ciekawszą kwestią jest to, że wiele istotek obwieszonych banderami ‘Sił Światła’ hołdując ‘niby miłości’ propaguje przeróżne teorie spiskowe które napędzają jeszcze więcej strachu niż mainstreamowe media.

Pomyśl – czy komunikaty mówiące o międzynarodowych zmowach mających na celu tzw. ‘mind control’ czyli kontrolę umysłu czy to poprzez wirusa, czy to poprzez 5G nie wywołują jeszcze więcej lęku niż ‘mamy kolejne 12 ofiar śmiertelnych koronawirusa’? Otwórz oczy.

Kat nie istnieje bez ofiary

Na sam koniec dodam jeszcze tylko, że tak jak kat nie istnieje bez ofiary, która de facto zgłasza zapotrzebowanie na kogoś, kto zechce odegrać dla niej lub dla niego właśnie taką rolę, tak samo działa to w przypadku potencjalnych wrogów ludzkości, wyzyskiwaczy, ciemiężycieli i chcących Twojej krzywdy przeróżnej maści czarnych charakterów manifestujących się jako właśnie masoni, iluminaci, czy NWO.

W polu ofiary krąży zapis energoinformacyjny mówiący, że jestem ofiarą i dla swojego spełnienia (chociaż najczęściej wychodzi to z poziomu całkowitej nieświadomości) potrzebuję kata, tak samo większa część ludzkości stwarza swoją prawdopodobnie albo całkowicie nieświadomą, albo po prostu głupią postawą ciemiężycieli. Pytanie tylko po co?

Jedyny konflikt jaki jest to konflikt po między Tobą (tu zwracam się do Ciebie jako czystej świadomości – Namaste=światło we mnie rozpoznaje światło w Tobie) a Twoim ego. Każdy inny konflikt jest jedynie jego projekcją na coś lub kogoś na zewnątrz. Otwórz oczy.

Namaste
Bartek

Next Post

Jak utrzymać wysoką wibrację, gdy świat stoi na głowie?

Tekst dzięki uprzejmości Bartka Indygo www.universeoflight.xyz Zgodzisz się chyba ze mną, że świat zaczyna coraz bardziej stawać na głowie (przebiegunowanie?). To, czego jesteśmy ostatnimi czasy świadkami zaczyna coraz bardziej przypominać swojego rodzaju tragi-komedię… Z jednej strony kwarantanna oraz mnożące się chyba szybciej niż sam wirus teorie spiskowe związane z jego pochodzeniem, z […]